Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek…

DSC01688.JPG

A bartkowa uwierzyła, wegańskich pączków nasmażyła (część napiekła)!

DSC01661.JPG

Niby tłusty czwartek jest raz w roku, ale te pączki mi tak zasmakowały, że przynajmniej jeden dzień w tygodniu poświęciłabym na upamiętnianie tego dnia całym rokiem. Oczywiście koniecznie wypełnione masłem orzechowym i dżemikiem!

DSC01680.JPG

Wegańskie pączki z dziurką #peanutbutter&jelly
Składniki:
-400g mąki pszennej/orkiszowej jasnej
-200-210ml letniego mleka roślinnego (użyłam mieszanki mleka kokosowego i wody)
-7g suszonych drożdży
-szczypta soli
-65ml stopionego i przestudzonego oleju kokosowego
-70-80g cukru/cukru kokosowego
-olej do smażenia (używałam kokosowego)
+masło orzechowe, ulubiony dżem i cukier puder

Przygotowanie:
Mąkę, drożdże, cukier, sól umieszczamy w misce. Stopniowo dolewamy mleko (nie gorące!) i mieszamy łyżką.
Kiedy wstępnie połączymy składniki dolewamy olej i wyrabiamy ciasto ok. 8-10 minut ręcznie. Jak uzyskamy już plastyczne i przyjemne w wyrabianiu ciasto wkładamy je do lekko wysmarowanej olejem miski (żeby nie przywarło), przykrywamy i odstawiamy do podwojenia objętości w ciepłe miejsce (1-1,5h).
Po tym czasie wbijamy w ciasto pięść i wykładamy je na lekko oprószony mąką blat. Rozwałkowujemy ciasto na placek grubości ok. 2 cm. Wykrawamy duże kółko, w środku którego wykrawamy kolejne, mniejsze. Każdego pączka układamy na oprószonym mąką kawałku blatu i odstawiamy do napuszenia na ok. 30 minut.
Olej powoli rozgrzewamy (musi być go tyle, żeby pączki nie dotykały dna). Aby zobaczyć, czy jest on już dobrze rozgrzany wkładamy mały kawałeczek ciasta i sprawdzamy, czy olej zaczyna skwierczeć. Jeżeli tak, to możemy wziąć się za smażenie pączulków!
Każdego obsmażamy najpierw z jednej strony do zbrązowienia i następnie przewracamy na drugą (zajmie to dosłownie kilka minutek).
Pączki przekładamy na papierowy ręcznik do odsączenia z nadmiaru tłuszczu.
Za pomocą szprycy lub zwykłych strzykawek nadziewamy je z jednej strony ulubionym dżemem, a z drugiej masełkiem orzechowym! Oprószcie je jeszcze trochę cukrem pudrem i (pomimo tego, że to karygodne!) jedzcie gorące! 🙂

PS. Jeżeli wolicie, to możecie pączki też upiec. Co prawda nie będą to wtedy typowe pączki, ale nadal będą dobre! 185 stopni, grzanie góra-dół, ok. 12-15 minut (zrumienione z dołu i wierzchu).

DSC01700.JPG
upieczone czy usmażone?

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s